środa, 25 września 2013

Od Reiven cd historii Somnre'a


- Do zobaczenia. - powiedziałam.
Nagle ktoś zasłonił mi oczy.
- Szeregowy, wiem, że to ty... - zaśmiałam się.
Po chwili coś powaliło mnie na ziemię i zawiązało oczy... Kilka mocnych uderzeń sprawiło, że straciłam przytomność.

Zbudziłam się wisząc na jakimś głazie. Rozglądałam się na wszystkie strony.
- Ktoś tu jest?! - krzyknęłam.
- Istotnie... - odpowiedział znajomy mi głos.
Z mroku wyłonił się mój były - Chanza.

- Zmieniłeś się, zdrajco... - mruknęłam.
- Warto wiedzieć...
- Czego ci potrzeba?
- Ciebie...
- A niby po co?
- Nie interesuj się...
Obok niego ujrzałam waderę... Moją również byłą znajomą, której teraz tak nienawidzę.
- O, kogo tu mamy... - mruknęłam. - Ty też się zmieniłaś... Nie wypiękniałaś.
Wyglądała podobnie, jak kiedyś...

- Szkaradna su*a! - krzyknęła podchodząc do mnie.
- SOMBRE! - zawołałam.
- Twój nowy chłopak? - zapytała drwiąco.
- Zamknij r*y pustaku. - syknęłam.
Próbowałam telepatycznie się z nimi skontaktować... Udało nawiązać mi się ''połączenia'' z Kowalskim. Kazałam mu, aby powiedział basiorowi co się ze mną dzieje.

Po dwóch dniach, nareszcie dotarł... Nawoływałam długo, co się opłaciło. Stanął w wejściu i rozglądał się.
- Jak tu się znalazłaś? - zapytał głośno.
- Zamknij się i weź to rozplącz!
Usłyszałam kroki... Chanza nadchodził.
- Schowaj się! - szepnęłam.

< Sombre? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz