Nagle podszedł do nas jakiś basior.Od razu zauważyłam, że był z Klanu Zła. Rzuciłam się na niego i przytrzasnęłam do ziemi. Warczałam i pokazywałam białe kły.On dziwnie się na mnie gapił. Podeszła do nas Rosmin.
-Dakota..zostaw go...w końcu to nie nasze tereny..-powiedziała.Ja jeszcze warcząc wstałam z niego i zamilkłam.
-J-ja...co wy tu w ogóle robicie? kim wy jesteście?-spytał basior.
-Ja jestem Rosmin przywódczyni polowań a to Dakota, przywódczyni wojowników...-wskazała na mnie.
-Aha..Ja jestem Look..przywódca szpiegów...
-A i jesteśmy alfami-dodałam z uśmieszkiem.
-Ciekawe bo ja tak samo..
-E....przecież...Czandro był alfą Klanu Zła...to ty jesteś jego synem?-spytała Rosmin.
-Ale jesteś spostrzegawcza-powiedział a ona zaczęła warczeć.Ja stałam obok i patrzyłam się na całą sytuację.
(Look?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz