Podbiegłam do Look'a i rzuciłam mu się do gardła przytrzaskując do ziemi.
-Słuchaj z nami nie ma żartów-powiedziałam poważnym głosem.
-Eee fajnie dobra wolę aby zeszła ze mnie alfa z Klanu Dobra...-powiedział rozglądając się.
-A co, zazdrościsz?-powiedziałam sarkastycznie.
-Mówi to ktoś kto stoi nad swoim największym wrogiem
-Ty nie jesteś moim największym wrogiem...jesteś jednym z nich..zadzierałam z lepszymi od ciebie..
-Jak to ,,lepszymi ode mnie"?!
-Spójrz w lustro..a tak w ogóle..radzę ci iść do swojego Klanu..
-A z jakiego to powodu alfo nad alfami?-powiedział a ja wskazałam łapą aby się obejrzał a tam za nim chodziły dzikie niedźwiedzie. Gdy się odwrócił, mnie nie było.
(Look)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz