Przyznam, że takie wadery jak ta alfa mnie irytują. Myślą, że są silniejsze, lepsze, bo powiedzą jakiś kozacki tekst.
Wszedłem do mojej jaskini, położyłem się na łóżku, wpatrując się w sufit. Nie miałem nic do roboty. Przynajmniej dołączyły do mojego klanu dwa wilki - ta myśl chociaż trochę mnie pocieszała.
Nagle do jaskini ktoś wszedł. To była Dakota.
<Dakota, o co chodzi?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz