-Chciałam ci powiedzieć że nie będę sprawiać ci kłopotu bo odchodzę-powiedziałam.
-Co? Jak to-powiedział wstając.
-Po prostu. I tak sprawiam tylko kłopoty innym...postanowiłam poszukać szczęścia gdzie indziej...-powiedziałam stojąc do niego tyłem.
-A co z Klanem?-patrzył na mnie z niedowierzaniem.
-Rosmin jest dobrą alfą...będzie wiedziała co robić...-powiedziałam-więc...pa?-odeszłam parę kroków od jego jaskini.
(Look)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz