środa, 28 sierpnia 2013

Od Dakoty C.D. Sombre'a

-Heh chyba jakąś karteczkę zgubiłeś-powiedziałam ze śmiechem w głosie.
-Co??-odwrócił się a mnie nie było. Zaczął się rozglądać a gdy się odwrócił stałam przed nim ja a za mną Aladar.
-Widzę że sobie koleżankę przyprowadziłaś..-powiedział, a Aladar zaryczał aż tak lekko że basior wylądował w wodzie w wodospadzie. Podbiegłam do niego.
-Raczej ja ci powinnam darować życie a teraz zmykaj do swojej bandy-powiedziałam odchodząc z Aladarem. Basior wynurzył się i wyszedł na powierzchnie. Otrzepał się a za nim stałam ja opierając się o kamień.
-Kurcze głupia jesteś aby nasyłać swojego miśka na mnie?-powiedział do końca się otrzepując. To mnie rozłościło. Rzuciłam się na niego i sprawiłam że leżał na ziemi a ja nad nim opierając się na łapach.
-Słuchaj byłam łagodna ale teraz to mnie wkurzyłeś...-mówiłam opanowanym głosem a basior zrobił tak, że to ja pod nim leżałam.
-Rozpieszczona wadera...-potem on pode mną..
-Panikujący basior!-i potem znalazłam się nad wodą i szlifując na niej.
-Wiesz...rozzłościłeś mnie ale na takich popaprańców czasu marnować nie będę..mam ważniejsze sprawy..-powiedziałam odchodząc.
-Tchórz..-powiedział mrucząc a ja odwróciłam lekko wzrok a on pojawił się w wodzie.
-To pa-powiedziałam uśmiechając się i odbiegłam do Klanu Dobra.


(Sombre?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz