środa, 28 sierpnia 2013

Od Reiven

Ranek... Na grzbiecie wiozłam Rico i Szeregowego. Obok mnie nadążali Kowalski i Skipper. Nasza podróż trwa dość długo... Idziemy w zaparte przez pół kraju. Znajdowaliśmy się obok jeziora. Zaczął wzmagać się wiat, a po chwili utworzyła się rzadka mgła. Ciągle narastała i narastała.
- Szefie, może zatrzymamy się gdzieś? - zapytał bojaźliwie Szeregowy.
- Nie. - odpowiedziałam krótko, a stanowczo. - Idziemy dalej. Może napotkamy kogoś...
- A jak nas coś zje?
- Nie dramatyzuj, nie jest tak źle.
Wtulił się tylko w moją sierść. Rico cały czas się wiercił, Kowalski coś liczył, a Skipper wszystkich wyprzedzał i badał teren. W głębi duszy, cieszyłam się że ich mam, ale czasem miałam nie wytrzymywałam. Najbardziej denerwujące było kłapanie dziobem Kowalskiego... Nagle przede mną pojawiła się ogromna sylwetka zwierzęcia. Podobnego do grafa. Stanęłam w miejscu. Rico szybko zapytał z uśmiechem:
- Kaboom?
- Nie Rico, nie... - odpowiedziałam. - Broń ostateczna.
''Wyrzygał'' mi bazuke. Stanęłam da dwóch łapach zrzucając Rico i Szeregowego. Przymierzyłam broń. Miałam już strzelić, kiedy to Skipper mi zabronił.
- Reiven, nie teraz. Gdy przypuści atak, ty żołnierzu zaczniesz atakować...
- Jak chcesz.
Opuściłam broń i czekałam na ujawnienie się zwierzęcia. W którymś momencie zatrzymał się. Z jego ciała zeskoczył wilk... Przynajmniej o takiej sylwetce. Wolno do nas podszedł.
- Czas zabawić się, kotku. - mruknęłam przymierzając znów broń i strzelając do pobliskiego drzewa.
- Przywołuję was po porządku, żołnierzu. - odebrał mi broń.
- No weźźźźźź... Tak się fajnie strzela! - mruczałam.
- Nie. - złapał mnie za pysk.
Przewróciłam tylko oczyma i wredno zapytałam wilka:
- Kim jesteś?
Cisza... Podszedł do nas bliżej.
- Uważaj koleś, skończysz niezbyt miło. - powiedziałam przybierając postawę bojową.
- A co może zrobić mi wadera i cztery bezbronne pingwiny? - odpowiedział naśmiewając się.
Obróciłam się i kiwnęłam do Rico. Wypluł dynamit i wyrzucił gdzieś przed siebie. Po chwili usłyszeć można było ogromny huk. Podniosłam jedną brew i uśmiechnęłam się wrednie.
- Chcesz tak skończyć? Na prawdę...? - dopytywałam się.

< Sombre? Ty masz tylko chyba gryfa, więc masz CD xd >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz